Food - Cooking - Grilling - Sous-Vide - Baking - Cocktails

Zielone ravioli z pasternakiem

Zielone ravioli z pasternakiem

NATKA I KORZEŃ

Żyjemy w takich czasach, kiedy wszystko powinno dziać się szybko. Telefony, telewizory i kanapy opanowały nasze życie. Mało tego – życie rodzinne toczy się przed telewizorem, rozmowy z komórką w ręku, zamiast spojrzeń w oczy. Wiele rodzin posiada wspaniale stoły w jadalni, które pokrywa kurz. Posiłki – przygotowywane w pospiechu – spożywane są najczęściej „w kucki” na kanapie, przed telewizorem.

Rzadko przygotowywane są skomplikowane posiłki całą rodziną. W kuchni stosuje się półprodukty.

Nie jestem święta. Zdarza mi się również z nich korzystać – jak na przykład z gotowego makaronu. Pomimo wszystko – jak tylko mogę – uwielbiam gotować dla siebie i osób, które kocham – dla rodziny i przyjaciół. Również w myśl zasady: wiem co jem.

Uwielbiam spędzać czas w kuchni – otoczona kochanymi ludźmi, którzy patrzą mi na ręce podczas gotowania, podjadają, uczestniczą w przygotowaniach. Pijemy wtedy herbatę lub dobre winko i słucham opowieści o tym, jak minął dzień, tydzień czy rok.

Wspaniały czas, bliskość i ciepło.

To jest dla mnie gotowanie z miłością i sercem – coś więcej, niż tylko zapełnianie żołądka i konieczność przetrwania. To święto rodziny, sposób na miłe spędzanie czasu i odprężenie (pod warunkiem, że się nic nie przypala 😉).

Domowe makarony i samodzielnie przygotowane ravioli czy pierogi różnych maści – nie tylko świetnie smakują i umożliwiają mieszanki smakowe, jakich nie kupisz w sklepie. To również sposób, aby zaimponować gościom.

„Godzinami” w kuchni stojącej pani domu albo „godzinami” w kuchni stojącemu panu domu należy się ponadto szacunek. Wspaniale przyrządzony posiłek należy zjeść przy wspólnym stole, czekając aż wszyscy zasiądą (również gospodarz i gospodyni) oraz aż wszyscy zakończą biesiadę.

Wspaniałym pomysłem na taką ucztę są zielone ravioli z nadzieniem z pasternaków.

Korzeń pasternaku (nie mylić z korzeniem pietruszki) jest wspaniałym warzywem, które popadło nieco w zapomnienie. Pewnie ze względu na historię i tragiczne wydarzenia przeszłości. Kiedyś pasternak był warzywem biedaków.

Dziś zostaje on na nowo odkryty i jest coraz częściej wykorzystywanym warzywem w wykwintnych kuchniach. Smakuje wyśmienicie np. przyrządzony pół na pół z ziemniakami jako purée.

Ja odkryłam jego nowe zastosowanie – jako nadzienie pietruszkowych ravioli. Przepyszne!

Wisienką na torcie tej potrawy jest słodki balsamiczny sos z cebulą i aromatyczną słoną szynką serrano (lub szynka parmeńską).

 

Ciasto na ravioli:  

280 g mąki (typ 550)
15 ml oleju z orzecha włoskiego lub arachidowego
2 jajka i dodatkowo 3 żółtka jaj (rozmiar M)
1 łyżeczka soli
1 bardzo duży pęczek gładkiej pietruszki   

 

Nadzienie:   


500 g pasternaku
100 g Crème fraîche
2 kromki chleba tostowego
3 żółtka jaj
40 g masła
Sól i świeżo zmielony pieprz
Trochę cukru
1 cytryna organiczna   

 

Sos cebulowo-balsamiczny: 

50 g szynki serrano
2 czerwone cebule
3 łyżki masła
parmezan

 

Ze względu na to, że wyrobione ciasto musi „odpocząć” w lodowce po przygotowaniu, zanim zrobisz z nich ravioli, musisz je przygotować jako pierwsze.

W tym celu musisz najpierw zrobić purée z pietruszki zielonej. Oskub więc liście pietruszki z twardych ogonków. Następnie zmiksuj te listki z olejem, solą i jajkami. Miksuj tak długo, aż uzyskasz jednolitą masę.

Teraz dodaj mąkę (uprzednio przecedzoną przez sito) i porządnie wymieszaj i ugnieć ciasto o jednolitej konsystencji i zielonym kolorze (jako że wygniatanie ciasta na makaron lub ravioli nie należy do łatwych zadań i czasem wymaga dużo siły – u nas w domu przejmuje to zadanie z reguły mężczyzna).

Tak przygotowane ciasto szczelnie zawiń w folię spożywczą i włóż do lodówki na godzinę, żeby odpoczęło.

W tym czasie przygotuj nadzienie.

Umyj i obierz pasternak. Pokrój go w małe kostki. Wyciśnij sok z cytryny. W głębokiej patelni roztop masło i podduś w nim pasternak. Dodaj szczyptę cukru, chwilkę karmelizuj i przygaś sokiem z cytryny. Dopraw solą i świeżo zmielonym pieprzem. Przykryj pokrywką i podduś, aż pasternak zmięknie. Odstaw, aby trochę ostygło.

Z kromek tostowych odkrój skórkę i zmiel miąższ na malutkie kawałeczki (najlepiej maszynką, jak nie masz – to posiekaj drobniutko nożem).

Następnie zmiksuj miękki pasternak z żółtkami, z pokruszonym chlebem tostowym i crème fraîche na jednolita kremową masę. Dopraw solą i pieprzem – ewentualnie jeszcze cukrem i cytryną.

Nadzienie włóż do pistoletu natryskowego bądź woreczka do wyciskania kremów.

Przygotuj maszynkę do makaronu – przy jej pomocy uzyskasz jednolite cieniutkie płaty ciasta, z których łatwiej wykonać ravioli. Prace ułatwiają również matryce jak na zdjęciu. Ambitniejsi kucharze mogą próbować swoich sił wałkiem i ręczną robotą – trwać to będzie jednak dużo dłużej.

Po godzinie odpoczywania wyjmij ciasto z lodówki, rozwałkuj długi kawałek ciasta, rozłóż go na matrycy do ravioli. W dziurki ponapełniaj ostrożnie i nie za dużo nadzienia. Następnie rozbełtanym jajkiem albo odrobinką wody posmaruj delikatnie wszystkie kanty ciasta. Przykryj wszystko drugim kawałkiem ciasta i rozwałkuj.

Gotowe ravioli porozkładaj na świeżej ściereczce.

Przygotuj sos. Pokrój cebulę w cienkie podłużne paski. Roztop w małym rondelku masło i podsmaż w nim na małym ogniu cebulkę około 10 Minut uważając, aby się nie spaliła. Dodaj sól, pieprz i troszkę octu balsamicznego. Ewentualnie troszkę cukru.

Ugotuj ravioli w dużej ilości wody (zapobiega sklejaniu) 5 do 10 minut (w zależności, jak duże i grube ravioli zostały przygotowane).

Serwuj gotowe ravioli na podgrzanych talerzach z podduszoną cebulką balsamiczną i szynką serrano albo parmeńską. Ja moją szynkę rwę na kawałeczki i piekę ją w piekarniku na chrupko i takimi chrupkimi kawałkami posypuje ravioli.

 

Please follow and like us:


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.